Karolina Woźniacka wygrywa Australian Open


Karolina Woźniacka mistrzynią Australian Open i #1 WTA



Do trzech razy sztuka. Karolina wyrzuca rakietę w górę, jej oczy zachodzą łzami. Wreszcie spełniło się jej marzenie – wygrana w turnieju wielkoszlemowym. Dwa lata temu była liderka rankingu WTA – po problemach zdrowotnych i osobistych – spadła na 74 pozycję. Co zmieniła w sobie i swojej grze, że w pięknym stylu wróciła na szczyt?



Urodziła się w 1990 roku w w duńskim Odense. Jej rodzice wyemigrowali z Polski – ojciec Piotr był piłkarzem miejscowego klubu, matka miała za sobą karierę siatkarki. Dzieciństwo spędziła w Kopenhadze. W wieku 11 lat dostała stypendium tenisowe od następcy duńskiego tronu, księcia Fryderyka. Grała z nim nawet towarzysko w miksta.

Karolina Woźniacka z rakietą Pure Aero

„JESTEM CHYBA PÓŁ-POLKĄ”

Nigdy nie wypierała się swoich polskich korzeni. Wręcz przeciwnie. Bardzo dobrze mówi i pisze po polsku. Uwielbia kopytka i rosół.

Czuję, że mam tę Polską krew w sobie i jestem chyba pół-Polką. Myślę, że przede wszystkim widać to w moim charakterze – mówi w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.​

LIDERKA BEZ SZLEMA

Charakter i talent widać na korcie. Gdy zaczyna karierę szybko przychodzą wielkie sukcesy. Mając zaledwie 20 lat zostaje nr 1 listy WTA. Jako liderka światowego rankingu kończy dwa kolejne sezony. Dwukrotnie jest w finale US Open, ale sukces w wielkim szlemie przechodzi jej koło nosa.

NA ZAKRĘCIE

Sukcesy w tenisie szły w parze z szczęściem w miłości. Oświadczył jej się były najlepszy golfista świata, Irlandczyk Rory McIllroy. Karolina powiedziała „tak”. Ślub miał się odbyć w Rockefeller Center w Nowym Jorku. Miał, bo narzeczony Woźniackiej, już po wysłaniu zaproszeń, zerwał zaręczyny. W dodatku miał to zrobić przez telefon.

Dla Karoliny przychodzą trudne chwile. Ma problemy z kontuzjami. Systematycznie spada w rankingu. W sierpniu 2016 roku aż na 74. pozycję.

TRENING W STYLU „HYGGE”

Pytałem Karo, czy chce ciągnąć dalej karierę – mówił w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego Piotr, jej ojciec i trener. Zmienili podejście do treningu na bardziej duńskie. W stylu „hygge”, czyli skandynawskiego połączenia spokoju i zbalansowanego życia.

– Chodziło o to, żeby nie narzucać sobie niewiadomo jakich oczekiwań i rygorów. O to, by przestać się bez opamiętania poświęcać, by zacząć bardziej żyć. Tylko tak, zachowując równowagę we wszystkich możliwych segmentach, dało się wrócić na najwyższy poziom – tłumaczy przyczyny sukcesu swojej córki.

Babolat Pure Aero - Caroline Wozniacki

POWRÓT DO BABOLATA

Gdy w 2010 roku Woźniacka została numerem jeden grała Babolat Aeropro Drive – tym samym modelem co Rafael Nadal. Potem zmieniła rakietę na inną markę. Ta nie była dla niej szczęśliwa. Karo, gdy tylko skończył się jej kontrakt z japońską firmą – wróciła do Babolata. Obecnie gra Pure Aero Play i hybrydowym naciągiem VS Team + RPM Dual.

WIELKI COME BACK

Zmiany sprawiły, że Karolina miała znakomitą końcówkę sezonu 2017. Wygrała z wszystkimi liderkami rankingu – Pliskową, Muguruzą i Halep. Zwyciężyła w żeńskim Masters i awansowała na trzecie miejsce w rankingu.

„GRAM DOBRZE, BO JESTEM SZCZĘŚLIWA”

Sukcesy na korcie idą w parze z miłością. W trakcie urlopu po sezonie oświadczył się jej amerykański koszykarz David Lee.

– To najszczęśliwszy dzień mojego życia. Powiedziałam „tak” mojej bratniej duszy – napisała w mediach społecznościowych.

KRÓLOWA KAROLINA

W całej karierze Woźniacka wygrała 28 tytułów singlowych. Na korcie zarobiła 27 milionów dolarów. 67 tygodni była numerem jeden (zanim wygrała Australian Open). Ma 28 lat, jest szczęśliwa i ciągle głodna kolejnych sukcesów.